Harry and Hermione

Temat: Czy RAZEM wykupuje Nowiny?
Każdy w Zabrzu może być developerem...skoro Eurodom2004 może dzierżawić (jako
podmiot gospodarczy) grunty miejskie za cenę 100zł/hektar/rok. Wysupłam 1000 zł
i poproszę o wydzierżawienie mi 10 hektarów, potem zwinę kasę od przyszłych
właścicieli domów i zacznę budować im chałupy (w zasadzie bez wkładu własnego).
W międzyczasie mogę na tej taniej dla mnie ziemi składować np. materiały
budowlane i maszyny budowlane od innych inwestorów (po cenie rynkowej),
wybuduję sobie węzeł betoniarski dla potrzeb własnych (no może jak ktoś będzie
chętny to mu trochę betonu sprzedam - po cenie rynkowej). Jeszcze inne pomysły
pewnie by mi się nasunęły. Mój koszt... to tylko 100zł/ha/rok. Same plusy. Być
może wtedy nie byłbym zainteresowany zbyt szybkim oddawaniem do użytku
budowanych domów.
Być może tego typu mechanizm właśnie funkcjonuje na "Słonecznej Dolinie". Mam
nadzieję, że prokuratura rzetelnie wyjaśni wszystkie sygnały o
nieprawidłowościach. Jerzy Wereta oczywiście nie ma nic z tym wspólnego...będąc
wiceprezydentem odpowiedzialnym za miejskie inwestycje.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,51862385,51862385,Czy_RAZEM_wykupuje_Nowiny_.html



Temat: Zabrze znowu w "Fakcie"
Juz taka inwestycja gdzie działki daje miasto a buduje firma
istnieje to Słoneczna Dolina,ale co z tego co wyszło to wiadomo(
budowy zawieszono po wybudowaniu kilkunastu domów a miało być całe
osiedle) Tu chodzi prawdopodobnie wyłącznie o przejęcie gruntu
między Rokitnicą a Mikulczycami (podwyższy się kapitał tej niby
wspólnej spółki,miasto wtedy bedzie mieć mniejszościowy udział i
działeczki już po zmianie w planie zagospodarowania będą sprzedane
godziwie a kasa popłynie do Indonezji ) Tak się kręci lody w całym
kraju jak majątek miejski czy państwowy głównie ziemię przejąć
prawie za darmo a potem sprzedać z zyskiem. I obstawiam również
tutaj taki scenariusz. Bo dlaczego miasto nie zrobi zmian w planie
zagospodarowania i nie sprzedaje w przetargach działek pod budowę
domów ? Miasto by zarobiło na działkach i mieliby kasę np. na nowe
drogi w mieście.A chętnych na takie działki napewno się znajdą co
widać po cenach gruntów w Zabrzu . Więc niby po co taki
egzotyczny "inwestor " ? Dlaczego ten niby "inwestor nie kupi w
normalnym przetargu tych działek po rynkowej cenie i potem buduje ?
( ok.150 zł za metr ) tylko tworzy się jakąś podejrzaną spółeczkę z
miastem ?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,104231022,104231022,Zabrze_znowu_w_Fakcie_.html


Temat: U kogo w kieszeni siedzą władze Zabrza
U kogo w kieszeni siedzą władze Zabrza
U prywatnych inwestorów oczywiście. Bo któż normalny pozbywa się
majątka miasta w drodze innej niż przetarg. Mamy już osiedle
Słoneczna Dolina, gdzie domy parterowe nie mają stropu tylko sufit
podwieszany, bo "tfurca" tego osiedla sufity o koszcie wytworzenia
ok. 30000 zł, woli sprzedawać jako kolejne piętro za ponad 200000 zł
(ha, ha, ... ). Pomijam tu fakt, że całe osiedle architektonicznie
wygląda jak stadnina koni. No i teraz będziemy mieli Indonezję w
Mikulczycach.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,77337880,77337880,U_kogo_w_kieszeni_siedza_wladze_Zabrza.html


Temat: Trza było głosować na Jurka Weretę !!!!!
od niej każdy by był lepszy. to nic nie znaczy. zabrze potrzebuje
kogoś duuuużo lepszego od tej dwójki. Jurek był viceprezydentem i
poproszę o jakieś sukcesy. popytajcie o te sukcesy tych co mają domy
w słonecznej dolinie to usłyszycie jak wyglądją prawdziwe
przekleństa. Wereta nigdy nie wygra wyborów prezydenckich.
powtarzam - NIGDY
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,83563482,83563482,Trza_bylo_glosowac_na_Jurka_Werete_.html


Temat: Ceny dzialek w Zabrzu?
Pogląd mój, być może błędny, jest następujacy. Ceny gruntu, jak i ceny
wszystkiego, oscylują w czasie. W Zabrzu zlikwidowano wszystkie co wieksze
zakłady pracy i napływ ludności z innych regionów nam nie grozi. Miasto powoli
się wyludnia. Jeżeli przyjąć, że po likwidacji kopalni Makoszowy, na jej
terenie i terenie byłej koksowni ma powstać regionalna /obejmująca kilka
województw/ spalarnia śmieci, to ceny działek np. w Kończycach i okolicy, szlag
trafi na pewno, wtedy kupisz tanio. Można ewentualnie kupić teren na
mokradłach, zwany dla niepoznaki słoneczną doliną - ponoć zaplanowano tam 2
duże osiedla po 600 domów każde. Można też znaleźć tani teren na jakimś
zadupiu, będzie jak w bajce-wszędzie daleko. W razie zamiaru kupna działki na
pustkowiu, weź pod uwagę hipotetyczny czas dojazdu karetki w zimie, jak sobie
drogę odśnieżysz. Tyle na dziś. Pozdro.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,55290661,55290661,Ceny_dzialek_w_Zabrzu_.html


Temat: Prokuratura
Myślę, że artykuł w Dzienniku trochę wypacza sens artykułu
zamieszczonego w Rzeczypospolitej. Dlatego też wklejam cały artykuł.
Zauwazycie, że jest on dzielem spółki I.Kacprzak&P.Jarasz i inni.

Śledczy z Zabrza upominają, zamiast oskarżać
Izabela Kacprzak 21-01-2008, ostatnia aktualizacja 21-01-2008 03:41
W Zabrzu umorzono w zeszłym roku aż 4 tysiące śledztw. Sprawie
obiecała się przyjrzeć Prokuratura Krajowa
Prokuratura w Zabrzu słynie z umorzeń. Głównie spraw, które dotyczą
życia publicznego i bulwersują mieszkańców. W ubiegłym roku umorzyła
4 tys. śledztw, a tylko 2 tys. zakończyła aktem oskarżenia.
Najgłośniejsze z umorzeń to sprawa słynnego pikniku faszystowskiego.
W 2004 r. na działkach na tle płonącej swastyki kilkanaście osób, w
tym późniejsi działacze Młodzieży Wszechpolskiej i niedoszły radny
PiS, skandowało „Sieg Heil”. Według zabrzańskiej prokuratury na
pikniku nie propagowano jednak treści faszystowskich, bo impreza
była prywatna.
Lokalną społeczność szokują też inne sprawy. Oto kilka przykładów.
Półtora roku temu ówczesny prezydent Zabrza Jerzy Gołubowicz bez
przetargu i z 90-procentową bonifikatą sprzedał prywatnej szkole
katolickiej z Warszawy budynek z działką wart prawie 3 mln zł. „Głos
Zabrza i Rudy Śląskiej” ujawnił, że szkoła zarabia na czesnym, a sam
Gołubowicz ma zapewnione w niej wykłady. Prokuratura uznała, że
prezydent prawa nie złamał.
Umorzono też sprawę termomodernizacji bloków w Zabrzu, których koszt
wzrósł nagle o 100 tys. zł i nikt w Zarządzie Budynków Komunalnych
nie umiał tego wyjaśnić. Prokuratura badała także wydatki w szkole
nr 8, gdzie dyrektorka zlecała m.in. córce szkolnej księgowej,
licealistce, opisywanie faktur. Choć miejska kontrola wykazała wiele
nieprawidłowości, prokuratura uznała je za uchybienia.
Zabrzańska prokuratura wyjaśniała również, czy nie doszło do
złamania prawa przy budowie osiedla domów jednorodzinnych.
Chodzi o Słoneczną Dolinę w Mikulczycach – priorytetową inwestycję
ostatnich lat w mieście. Prokuraturę zawiadomiła po kontroli
Regionalna Izba Obrachunkowa, która twierdzi, że ominięto procedurę
przetargową przy konstruowaniu umów. Prezydent Zabrza za
przysłowiową złotówkę oddał trzem deweloperom atrakcyjne tereny pod
budowę osiedla, a w umowach zobowiązał się, że po zakończeniu budowy
odsprzeda grunty bez przetargu właścicielom domów. Prokuratura
umorzyła jeden z głównych wątków.
Policjant z wydziału antykorupcyjnego śląskiej policji przyznaje, że
w Zabrzu „śledztwa nie wychodzą”. – Wiele spraw było ewidentnie
przestępczych – twierdzi. Jako przykład podaje remont w pewnej
szkole: co innego na fakturze, co innego w rzeczywistości, np.
wentylator zamiast klimatyzatora. Prokuratura w Zabrzu odmówiła
zajęcia się tą sprawą.
Inicjatywa mieszkańców „Stop dla korupcji” w Zabrzu alarmowała w
sprawie licznych umorzeń u poprzedniego ministra sprawiedliwości.
Efekt? – Powiedziano nam, że nie jesteśmy stroną – mówi z żalem
Wiesław Szostak, jeden z inicjatorów walki z korupcją w mieście. –
Teraz się nie skarżymy, bo to i tak nic nie da – twierdzi.
Alina Skoczyńska, szefowa zabrzańskiej prokuratury, broni się
statystyką. – Wpływa do nas najwięcej spraw, a liczby umorzeń wcale
nie mamy najwyższej – zapewnia. W ubiegłym roku do zabrzańskiej
prokuratury wpłynęło ponad 8,5 tys. spraw. Oskarżeniem zakończono
ponad 2 tys. śledztw, umorzono dwa razy tyle. – Nie mamy sobie nic
do zarzucenia – podkreśla Skoczyńska.
Inaczej widzi to Przemysław Jarasz z „Głosu Zabrza i Rudy
Śląskiej”. – Jako dziennikarz śledczy lokalnej gazety chciałbym
widzieć w prokuraturze sprzymierzeńca w tropieniu nieprawidłowości w
życiu społeczno-publicznym – mówi. – Niestety, w sprawie, która
zaczęła się od naszej publikacji, czyli termomodernizacji bloków,
nawet mnie nie przesłuchano. Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z
kancelarią adwokacką, a nie prokuraturą. Ewa Piotrowska, rzeczniczka
prokuratora krajowego, zapewnia „Rz”, że pracy śledczych z Zabrza
przyjrzy się wydział nadzoru nad postępowaniami Prokuratury
Krajowej. – Będziemy występowali o merytoryczne uzasadnienia decyzji
o umorzeniu i zbadamy ich zasadność – stwierdza prokurator
Piotrowska.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorkii.kacprzak@rp.pl
Źródło : Rzeczpospolita

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,74704135,74704135,Prokuratura.html


Temat: Nowa inwestycja w Zabrzu
Nowa inwestycja w Zabrzu
Za wysokie progi

Przemierzałam ostatnio miasta europejskie i podziwiałam jak
ciekawie wygląda ich stara i nowa zabudowa. Wracam, a tu proszę mamy
projekt wielkiego osiedla. Czytam na stronie UM: „ Budowę osiedla
dla ok. 20 tys. mieszkańców wraz ze szkołą, szpitalem, hotelem,
biurowcami, centrum konferencyjnym, budynkami usługowymi i polem
golfowym przewiduje projekt, zaprezentowany wczoraj zabrzańskim
radnym przez indonezyjską firmę Ciputra oraz jej partnera - firmę
Premier Polska sp. z o. o., wchodzącą w skład francuskiej Grupy Les
Nouveaux Constructeurs, która działa na rynku europejskim od 1972 r.
(...)”.
Oho, ciekawe, więc zaczęłam szperać w Internecie. I co? A nic wielce
budującego niestety...
Bo jeśli powiązać „ firmę Ciputra oraz firmę Premier Polska sp. z
o. o. i Les Nouveaux Constructeurs” mamy tylko i wyłącznie to co
Zabrze na swej stronie napisało (albo jakieś tam przekładki tego
tekstu). Może więc firmy osobno? Premier Polska występuje jako
podmiot mający budować osiedle pod Łodzią, ale jeśli wierzyć
forumowiczom (i to takim co szukają mieszkania) to coś w tym
szwankuje. Firma już sprzedaje mieszkania, a podobno jakieś
zezwolenia na budowę wciąż brakują. I choć mają to być mieszkania
dostępne przede wszystkim dla młodych ludzi, to zdaje się cena ich
jest niewyobrażalnie wysoka (jedyna liczbę jaką udało mi się
znaleźć, a podaną przez Premier Polska, to 5,4 tys. złotych za m2
lokalu na parterze!). Lekko licząc ponad 350 tysięcy za standardowe
60. metrowe mieszkanie. Dom za to można zbudować. Mówię to nie z
sufitu ale z autopsji. Ależ, może są tacy młodzi... Co zechcą takie
sumy płacić.
Tylko ciekawi mnie firma Ciputra. Z Indonezji. Matko Boska! Przecież
tam budowane domy spełniają całkiem inne warunki! A nigdzie nie
znalazłam ani pół słowa, że choć jeden dom powstał w przybliżonym
naszemu klimacie! Nie znalazłam też nic o dotychczasowej wspólnej
działalności tych dwóch firm, może za mało szukałam? Oby to nie
miałby być eksperyment zabrzański.
Nasze miasto często wpada w jakieś pełne uniesień „projekty”. Nie
jestem gołosłowna: straszący od ponad 40. lat szpital Zabrze-Gliwice
(kilka nowych, najwspanialszych pomysłów w tym czasie, a efekt jak
każdy widzi ), tuż obok „wrzucone i wbetonowane” w ziemię
miliony „akwaparku”, kulejąca Słoneczna Dolina, parę dni temu
kolejna informacja o „cud dworcu” jaki powstanie. Niedawno też
(dokładniej przed kilku miesiącami) radni mieli możliwość zapoznania
się z projektem osiedla w Kończycach, tylko zdaje się na projekcie
pozostało...
A co najciekawsze to to, że „(...) ze szkołą, szpitalem, hotelem,
biurowcami, centrum konferencyjnym, budynkami usługowymi i polem
golfowym” ma powstać w tym naszym Zabrzu to osiedle. Czy aby nie z
motyką na słońce? Szpital – chyba że prywatny, bo za chwilę będzie
za dużo łóżek w tych co na terenie naszego miasta mamy (jeden zieje
pustką!). Pole golfowe? Niestety (a szkoda) nie jesteśmy Indonezją.
Kto, no kto będzie grał u nas w golfa?! Hotele, każdy to może
sprawdzić, przez większość czasu nie mają obłożenia (może dlatego
też, że ceny ciut ciut za bardzo zachodnioeuropejskie). Centrum
konferencyjne, no cóż, by się przydało, ale czy zarobi na siebie jak
nie za wiele możemy zaoferować? Tylko niech mi nikt nie próbuje
wmówić, że te pole golfowe ściągnie ludzi do Centrum... Ci co grają
w golfa i na to ich stać, pojadą do Indonezji, bo tam przy
sposobności jest piękne morze i 1000 innych atrakcji. A... i jeszcze
biurowce. Ciekawe jakie firmy poszukują w Zabrzu „biurowce”? Dawny
Temed jakoś nie umie swej powierzchni nikomu upchnąć.
Teraz „biurowce”? W epoce gdy na rzecz firmy w Hadze pracuje ktoś w
Indiach, a Indonezyjczyk pracuje dla Call Center w Nowym Jorku i ...
powiedzmy w Wellington (znacz w Nowej Zelandii)? Pracując u siebie w
domu (mowa o mieście) oczywiście.
I może warto się zastanowić dlaczego to „ (...) Adam Kołodziejski,
przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezydencie Miasta.
Równocześnie, wraz z łódzką posłanką Hanną Zdanowską, należy do
grona inspiratorów realizacji tego projektu”.
Można by spekulować dlaczego to inspiratorem tego projektu w Zabrzu
jest łódzka posłanka (poprzednio wiceprezydent Łodzi, w ekipie
prezydenta Kropiwnickiego).
Ale liczę, że na wiele pytań z tego tekstu otrzymamy niedługo
odpowiedzi. Także i na te: czy i ile pieniędzy pójdzie na tę
inwestycję z budżetu miasta?

Brygida Kaczmarczyk
www.teraz-zabrze.pl
poniedziałek,
18 luty 2008


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,75891480,75891480,Nowa_inwestycja_w_Zabrzu.html